Problemy z potencją to normalna rzecz. Nie masz się czego wstydzić. Problemy te dotykają nie tylko starszych panów na emeryturze, ale też młodych i zestresowanych. Niektórzy mają z tym problem odkąd tylko uprawiają seks. Mechanika nie zawsze działa dobrze u wszystkich! Przyjrzyjmy się Panom, którzy kupują Kamagrę.

Michał, lat czterdzieści

Michał ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa, z obecną żoną ma syna. Musi dużo pracować, żeby mieć na alimenty, często wraca późno do domu. Jego przeszłość często jest przyczyną konfliktów z żoną, która najchętniej wymazałaby jego starą rodzinę z jego pamięci. Michałowi jednak zależy na dobrym kontakcie z synami. To już nastolatkowie, potrzebują męskiego wzorca. Michał jest właścicielem firmy samochodowej. Ma dużo klientów, co daje dużo pieniędzy, ale oznacza też nieustające terminy. Michał często zostaje po godzinach i dopina wszystkie umowy. Stres i niedosypianie rzuciły swój cień na sprawność seksualną Michała. A odkąd urodził się jeszcze syn, którego żona chce wychowywać jak małego królewicza: posyłać do najlepszego przedszkola, na angielski, zajęcia ruchowe, a na to wszystko trzeba zarobić, Michał odczuwa zbyt dużą presję w łóżku. Czuje, że musi dać z siebie wszystko, żeby zadowolić żonę, a ona i tak jest niezadowolona. W pewnym momencie, żeby kamagra tabletkidać sobie radę, Michał znalazł w Internecie Kamagrę, indyjski środek na potencję. Nazwa Kama-gra skojarzyła mu się z Kamasutrą i to już poprawiło mu humor. Pomyślał, że jak zacznie zażywać Kamagrę to nie będzie się musiał śpieszyć i nie będzie musiał być tak konserwatywny w łóżku. Może wypróbują nowe pozycje z żoną? Znajomy lekarz doradził Michałowi, jak dawkować lek. Pół tabletki na problemy z potencją powinno wystarczyć. Michał jest ogólnie zdrowy, nie miał więc żadnych przeciwwskazań. Ostatnio Michał pokłócił się z żoną. Jak zwykle poszło o małego królewicza i jego kolejne potrzeby. Małżeństwo pogodziło się wkrótce i Michał potajemnie wziął Kamagrę. Zaczął pieścić żonę, a niedługo potem ona zainicjowała seks. Sprzęt Michała już dobrze działał i bawili się dobrze przez pół nocy. Michał był zachwycony, żona też. Po seksie zaczęli rozmawiać i żona wyznała, że odczuwa kompleksy w stosunku do byłej partnerki Michała i jego synów. Widzi, na jak wysokim poziomie oni żyją, jak są dobrze wychowani i kształceni i boi się, że ich syn nie będzie taki, że coś mu zabraknie. Stąd ta chęć na coraz to nowsze i droższe zajęcia. Michał uspokoił żonę, że ich syn jest bardzo mądry i dobrze wychowany. A każde dziecko jest inne, ma inne talenty i zalety. Ich syn na przykład przejawia ogromny talent sportowy, czego Michał nie może powiedzieć o swoich synach z pierwszego małżeństwa, którzy są intelektualistami, ale nie lubią wuefu. Żona Michała rozluźniła się i stwierdziła, że mogą odpuścić małemu trochę zajęć, za to będą dalej posyłać do na zajęcia ruchowe. Może wyrośnie im drugi Lewandowski?

Po tej rozmowie relacje małżeństwa poprawiły się. Obydwoje zaczęli się lepiej do siebie odnosić i mniej kłócić.